Kwestia szwedzka
Przy próbie charakterystyki działań Rzeczypospolitej Obojga Narodów w pierwszych trzech dekadach XVI wieku w odniesieniu do Szwecji trzeba zaznaczyć, że w ogóle jakichkolwiek działań mogłoby niemalże wcale nie być - gdyby nie król, Zygmunt III Waza. Szwecja w ówczesnym czasie nie miała z Rzeczpospolitą praktycznie żadnych punktów spornych, ba!, o wiele łatwiej byłoby znaleźć jakieś punkty łączące politykę obu państw. Do roku 1618, kiedy to wojna zwana trzydziestoletnią zaprowadziła w Europie nowy porządek, Rzeczpospolita i Szwecja miały wyraźny interes w prowadzeniu wspólnej polityki w stosunku do Moskwy - ta bowiem zagrażała silnie obu państwom czyniąc potężne zakusy na Inflanty, Estonię a nawet na wschodnie rubieże samej Szwecji. Nikogo więc nie dziwiłoby gdyby oba te wymienione państwa weszły w sojusz wymierzony w państwo carów - niewątpliwie mogłyby na tym bardzo wiele skorzystać. I rzeczywiście, Szwedzi niejednokrotnie czynili w stosunku do Rzeczypospolitej kroki, które mogły być poczytane za przyjazne; kroki, które (przy przychylnej Szwecji władzy polskiej) mogły zaprowadzić do wyraźnego sojuszu obu państw. Niestety, postawa jednej osoby - Zygmunta III Wazy - całkowicie przekreśliła jakiekolwiek szanse na sojusz Szwecji z Rzeczpospolitą.